Nie będę oryginalna. Chyba już wszyscy przerobili temat tego szamponu. W końcu jakiś czas temu stwierdziłam, że muszę i ja go przetestować. Co z tego wyszło?
![]() |
Źródło |
Babydream jest szamponem przeznaczonym do pielęgnacji delikatnej skóry głowy i włosków dzieci. Skład jednak na tyle zadowala, że i dorosłe kobiety go polubiły. Głównym argumentem przemawiającym za jego używaniem jest brak SLSów, z którymi nie wszyscy się lubią.
W moim przypadku jest trochę inaczej. Mam włosy, które musiały ze mną wytrzymać trochę szalonych eksperymentów. Dlatego myślę, że SLSy są raczej moim sprzymierzeńcem niż wrogiem. Dzięki nim końcówki włosów nie wyglądają jak siano.
Ja szampon polubiłam za jego działanie oczyszczające. Po tym jak postanowiłam na wakacje przerwać zabawę z farbami czy szamponetkami, mogłam liczyć na dokładne usunięcie ich resztek z głowy. Babydream zdecydowanie szybciej poradził sobie ze ściągnięciem koloru, a na tym mi zależało. Warto tu jednak zaznaczyć, że dziewczyny farbujące włosy nie polubią się raczej z tym szamponem.
Za co mniej lubię ten szampon? Za średnią wydajność. Praktycznie przy każdym myciu miałam problemy z rozprowadzeniem kosmetyku. Przez to musiałam nabierać go więcej. Nie jest to jednak wielkim minusem. W końcu nie można się skarżyć na słabe pienienie się i rozprowadzanie, kiedy szampon nie posiada składu pozwalającego na to. Niestety doprowadza to sytuacji kiedy trzeba powalczyć o zmycie np. olejku, który wcześniej nałożyłam.
Wiem, że wiele blogerek pisało o plątaniu się włosów. Nie dziwne. W moim przypadku wystarczyła jednak dobra maska i mogę zapomnieć o problemach z rozczesywaniem po myciu.
Pierwszą butelkę szamponu prawie zużyłam. Czy wrócę do tego kosmetyku ponownie? Możliwe. Nie lubię mieć w kosmetyczce nadmiaru kosmetyków, ale chyba znajdę w niej miejsce dla dwóch szamponów. Jednego zwykłego, który mam zamiar używać w codziennej pielęgnacji i Babydream, który stosowany raz w tygodniu zmyje mi cały syf z głowy.
Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.
Nie przepadam za tym szamponem. Strasznie puszył i plątał włosy.
OdpowiedzUsuńu mnie to zadziałało właśnie nawet trochę na plus, bo mam ciężkie włosy i takie "puszenie" odbiło włosy od głowy.
UsuńWiem wiem, że ten szampon wywołuje właśnie wiele kontrowersji :)
Nie miałam go i pewnie nie kupię :) Już znalazłam swój szampon :D
OdpowiedzUsuńTo był szampon okrutnik i więcej niż do pędzli się dla mnie nie nadawał:P
OdpowiedzUsuńto mi do oddaj, ja go przygarnę jeśli jeszcze się go nie pozbyłaś :)
Usuńjuż dawno go wypłukałam do końca, w końcu trochę tych pędzli mam ;) ;P
UsuńU mnie też nie sprawdza się ten szampon, nawet pomimo dobrej odżywki mam poplątane włosy po nim, niestety :D
OdpowiedzUsuńw zasadzie splątane włosy to po większości szamponów jeśli sie nie uzyje maski czy odżywki - bynajmniej u mnie ;)
OdpowiedzUsuńa ten szampon musze wreszcie wypróbować, ale jak skonczy mi sie obecny :p
Ja lubię ten szampon, fajnie oczyszcza, nie podrażnia. Moja siostra ma problemy ze skórą głowy - i ten szamponik świetnie się spisuje. U mnie z plątaniem włosów radzi sobie zwykła lekka odżywka - Garnier Aloes, albo Ziaja miodowa.
OdpowiedzUsuńu mnie biovax średnio sobie radził, ale nieźle jest z maską kallos
Usuńspróbuj żelu uniwersalnego - efekt miękkich i puszystych włosów jest jeszcze lepszy, a wydajność ma lepszą :)
OdpowiedzUsuńżeby ją poprawić stosuję jeszcze metodę - "szampon na olej" - czyli przed zamoczeniem głowy w wodzie rozprowadzam odrobinę na dłoniach i przejeżdżam po włosach. Potem moczę włosy, spłukując szampon i nakładam szampon na nowo - pieni się świetnie i zmywa dokładnie ;)
Wiesz, że spróbuję :)
UsuńO metodzie przez Ciebie opisanej jeszcze nie próbowałam. Zobaczę następnym razem co z tego wyjdzie.
Używam olejku do ciała Baby dream i jestem bardzo zadowolona! szamponu nigdy nie używałam.
OdpowiedzUsuńo olejku też wiele dobrego słyszałam. Jednak teraz trzymam się olejku alterry i ze względu na zapach jakiś czas przy nim zostanę
UsuńZgadza się! :) BD u mnie sprawdza się świetnie jako zmywacz wszystkich olejów z głowy, natomiast jak napisałaś - do codziennej pielęgnacji stawiam na coś innego :)
OdpowiedzUsuńA ja jeszcze nie probowalam tego szamponu... ale skoro piszesz ze ma kiepska wydjanosc to chyba sie nie skusze... bo ja mam geste wlosy i duzo to chyba pol butelki na raz bym musiala wziac :D
OdpowiedzUsuńOj myślę, że trzeba na to spojrzeć troszeczkę inaczej. Bo z wydajnością średnio, ale też cena jest niska. Więc portfel nie cierpi tak bardzo. No i jeśli nie zmywa się nim olejów to przecież nie zużywa się go tak bardzo bo przecież szampon używamy na skórę głowy a nie na całe włosy
Usuńpolecam przy nakładaniu najpierw wylać standardową ilość szamponu na dłoń i pacnąć na głowę w kilku miejscach, dopiero potem masować żeby się spienił - tym sposobem nie dolewam kolejnych porcji szamponu i nie kończy się tak szybko :) a żeby kudełki nie były splątane nakładam odżywkę z Avonu lub Isanę i cieszę się posiadaniem gładkich i mięciutkich włosów jak u niemowlaka :D
UsuńNastępnym razem wypróbuję Twoją metodę. Na odżywkę Isany czaję się od jakiegoś czasu, jednak ze względu na inne produkty które mam i testuję z zakupem będę musiała jeszcze poczekać.
Usuńoo czyli nie dla mnie,bo farbuje, szkoda ;)
OdpowiedzUsuńJa go nie używałam :) Farbowałam włosy, więc raczej nie kupię :)
OdpowiedzUsuńpamiętam jak ja farbowałam i mi szybko schodził kolor, przy tym szamponie farba nie miałaby szans :)
UsuńMam zamiar się kiedyś na niego skusić, ale może poczekam aż będę mieć bobasa bo wtedy jak mi się nie spodoba to i tak będę dzieciaczkowi myć nim włosy :)
OdpowiedzUsuńKupiłam ten szampon właśnie ze względu na wiele pozytywnych opinii o nim. Na początku byłam zachwycona, potem jakoś mi przeszło, ale może zrobię kolejne podejście do niego :)
OdpowiedzUsuńo dziwo ja nie miałam do czynienia z tym szamponem, ale teraz bardziej mi potrzebny na objętość albo co najmniej do włosów zniszczonych :)
OdpowiedzUsuńMój ulubieniec :) ale SLSy na pewno nie są sprzymierzeńcami dla końcówek, bo to detergenty, nie chodziło przypadkiem o silikony? :)
OdpowiedzUsuńtrue trochę zamieszałam, chodziło o silikony i slsy. Bo silikony wypełniają dziury a slsy po prostu lepiej zmywają i moje włosy nie wyglądają tłusto
UsuńBabydream świetnie sprawdzi się na co dzień, nie niszczy włosów, ma bardzo przyjazny skład, co jakiś czas można poszaleć z silikonami. Ja lubuję się w szamponach z silikonami, próbowałam Babydreamu, ale nie nawidzę wrażenia 'tępych' włosów :/ Dodaję do obserwowanych!
OdpowiedzUsuńno właśnie silikony nie są takie złe :) Baby dream ma przyjazny skład, chociaż czytałam, że na wizażu nie wszystkim dziewczynom pasuje. Niektórym szampon spotęgował wypadanie włosów. A to złooo aaa:)
UsuńJa go używam do mycia moich pędzli
OdpowiedzUsuń