![]() |
Źródło |
Z racji starzenia się na urodziny dostałam swój pierwszy pędzelek i eyeliner w słoiczku. Obawiam się, że będę musiała nauczyć się malować krechę od nowa :)
Zanim jednak otworzę wreszcie nówkę sztukę, muszę wykończyć swój liner - Miss Sporty.
Miss Spoty była pierwszą firmą po którą sięgnęłam ucząc się robić kreskę. Po pierwsze, ponieważ nie byłam pewna jak kreska będzie u mnie wyglądać, a po drugie chciałam na zacząć od czegoś taniego - co w razie niepowodzenia i po złości na siebie, że nie umiem się malować - wiedziałam, że będę mogła wyrzucić do śmieci.
Szybko jednak okazało się, że bardzo się z tym linerem polubiłam.
Wszystko zaczęło się od widocznego na zdjęciu Fabolous Glam. Schowany w środku pędzelek, był cieniutki i bardzo wygodnie i szybko malowało się nim kreskę. Obecnie Fabolous Glam zastąpiony został Studio Lash - czyli linerem z gąbeczką.
Dlaczego piszę o dwóch wersjach w jednym poście? Ponieważ jeśli chodzi o konsystencję kosmetyku i jego trwałość - mówimy tu ciągle o tym samym. Wiem, że niektóre osoby na wizażu krytykują wersję z gąbeczką. Ja nie widzę większej różnicy, która wpływałaby na aplikację, w tym też na regulowanie grubości krechy. Ciągle mogę malować kreskę szybko i dokładnie. Co więcej, taka kreska jest stanie utrzymać się na oku przez parę godzin.
Minusy?
A są! Niestety jeśli na końcu oka robię sobie wywyjańce, mogę się spodziewać, że zetrą się one po jakiś 5, 6 godzinach. Nie wiem, czy to ja coś tam trę od czasu do czasu, czy kreska sama ściera się na bardziej tłustym fragmencie skóry... A szkoda, bo wtedy mogę się pożegnać z kocimi oczami :)
Czy bym kupiła liner ponownie?
Gdyby nie to, że teraz będę się wozić z pędzelkiem - to tak. Cena, czyli około 8 złotych i jakość jak najbardziej zachęcają. Produkt ten starczył mi spokojnie na pół roku, dopiero potem zaczął mi podsychać.
A czym Wy malujecie krechy na oczach?
rzeczywiście po taniości, ale póki coś jest ok, to tylko zaleta jeżeli cena zachęca:)
OdpowiedzUsuńbadziew ciężko nawet darmo brać bo co z nim zrobić... a tak tanio i dobrze :)
UsuńJa swoje krechy robię kredkami :) zdecydowanie szybciej mi idzie jak linerem ;) ale liner również mam w swoich zapasach - od Wibo
OdpowiedzUsuńkredki jak dla mnie dają delikatniejszy efekt no i z tego co próbowałam to mniej trwały - ale to może kwestia konkretnej kredki
UsuńPonadto Piękna Bestio zostałaś przeze mnie otagowana :) zapraszam do zabawy http://subiektywna-vera.blogspot.com/2012/12/moj-pierwszy-tag.html
UsuńMam 3 linery w swojej kosmetyczce, ale robienia kresek nie mogę nauczyć się do dziś :-(
OdpowiedzUsuńJa już jestem przestawiona na słoiki i na inne nawet nie patrzę ;)
OdpowiedzUsuńale wiesz nigdy nie mów nigdy :)
Usuńpewka!
Usuńżelki - nie umiem się obejść z pędzelkiem jaki jest przy tym linerze - zajmuje to za dużo czasu :)
OdpowiedzUsuńja używam kredek żelowych i zwykłych :) choć ostatnio przybył mi eyeliner od Wibo, ale uczę się go dopiero ;)
OdpowiedzUsuńnie maluję bo niestety nie umiem. czas wziąć się za siebie i coś wykombinować! :)
OdpowiedzUsuńStrasznie dawno nie miałam nic z tej firmy.
OdpowiedzUsuńA j mam eyeliner chyba wibo, jest tak wytarty, ze nie mogę odczytać hahha niestety jest już na wykończeniu i jak była ta promocja w Rosku - 40% to kupiłam sbie manhatan.. Ja lubie eyelinery w pedzelkach bo takimi w zelu nie umiem sie malowac hahah :D to pewnie kwestia wprawy...ale moimi pedzelkami robie kreske szybko i sprawnie (raz lepiej raz gorzej hehe) i narazie nie będę ryzykować i tracić czasu na takie w żelach.. ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki :****
widzę, że wibo króluje wśród bloggerek!
Usuńhahah ja nie wiem czy to wibo czy to jakis inny hahaha :D ale chodzi o to ze ten taki z tych tanszych !! :) Najwazniejsze ze dobrze sie nim poslugiwac...chociaz powiem Ci ze ten co teraz uzywam manhatan jest o wiele lepszy jak dla mnie ;) jakos lepiej mi sie nim operuje :D
UsuńJa mam do tej pory swój pierwszy eyeliner Wibo, który kupiłam jakieś... 5 lat temu? i nadal jest zdatny do użytku ;P Ale rzadko używam, bo nie umiem robić ładnej krechy.
OdpowiedzUsuńmaluje mam taki w zelu z essence - raz lepiej raz gorzej mi to wychodzi ale podoba mi sie taka kreseczka na oku wiec sie nie poddaje i cwicze :)))))
OdpowiedzUsuńfajna recenzja- pozdrawiam serdecznie
no właśnie - trzeba się uczyć bo kreski świetnie podkreślają oko - sama ciągle pracuję nad kreską idealną :)
UsuńEye-linerów nie używam,bo nie umiem ich wykorzystać :p
OdpowiedzUsuńmam jeszcze czarną wersję Fabolous Glam i mnie również dotyczy problem zcierania eyelinera w kąciku oka, kupiłam nową wersję w kolorze brązowym, ale jeszcze nie próbowałam :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie jest świetny ;)
OdpowiedzUsuńja do kreski używam mac fluidline, albo bobbiego browna, miss sporty jest dla mnie na razie słaby :)
OdpowiedzUsuńkiedyś miałam ten eyelinet i dla mnie był bardzo dobry, napewno do niego wrócę
OdpowiedzUsuńJa kreski robię albo eyelinerem Wibo, albo kredką żelową z Avonu lub zwykłą avonową kredką.
OdpowiedzUsuń